| Piękna w nowej skórze | ![]() |
|
|
Bulimia, czyli byczy głódpiątek, 11 grudzień 2009
Etymologicznie nazwa bulimia pochodzi od bulimis, co dosłownie oznacza „byczy głód”. Jako pierwszy użył tego określenia w II wieku n. e. Galeen, do opisania choroby zwanej inaczej "wilczym głodem" i choć współcześnie trudno stwierdzić, o jakiej chorobie była dokładnie mowa, obecną nazwę jednostki chorobowej niewątpliwie zaczerpnięto z jego wywodu. Bulimia to powtarzające się epizody gwałtownego objadania się, a następnie prowokowanie wymiotów bądź stosowanie środków przeczyszczających, by zapobiec przyrostowi wagi. Osoby chore na bulimię najczęściej zdają sobie sprawę, że cierpią na zaburzenia odżywiania się.
Jak rozpoznać bulimię? Przez wiele lat ujmowano objawy bulimii w kontekście przebiegu anoreksji psychicznej. Dopiero po 1979 roku londyński psychiatra Gerald Russell wyodrębnił pewną liczbę swoich pacjentek z anoreksją, które cierpiały na – jak pisał - "złowieszczą odmianę" tej choroby, która polegała na okresowych napadach żarłoczności z utratą kontroli nad ilością spożywanych pokarmów. Wtedy też dokładniejsze badania wykazały, że choć 40% anorektyczek ma okresy żarłoczności, istnieją osoby nie cierpiące na anoreksję, które też przejadają się często (częściej niż dwa razy w tygodniu) i sytuacja taka trwa dłużej niż trzy miesiące. Stało się więc jasne, że osoby te cierpią na zupełnie inną jednostkę chorobową, którą nazwano bulimią, a potem określono jako żarłoczność psychiczną (bulimia nervosa). Najbliższym często trudno zauważyć chorobę, warto więc wiedzieć co, być może, powinno nas zaniepokoić. Często zauważalne u ludzi dotkniętych bulimią jest oddalenie się od przyjaciół, niedostosowanie społeczne, bezradność a nawet samotność i rozpacz. Chorzy przejawiają ogólny niepokój, słabą odporność na stany przygnębienia, impulsywność, skłonność do depresji i zmienności nastrojów. Warto tez zaznaczyć, że bardzo lubią rozmawiać o jedzeniu, dużo wiedzą na temat żywności w ogóle, a jedzenie oraz odczuwanie smaków sprawia im wielką przyjemność. Między okresami żarłoczności próbują w sposób rygorystyczny przestrzegać diety, co niestety nie wychodzi im budząc dodatkowe frustracje i sprawiając, iż ponownie wracają do „łatwiejszego” sposobu radzenia sobie z panowaniem nad swoja figurą, czyli jedzenia wszystkiego w ogromnych ilościach i wywoływania wymiotów. Często nadużywają też alkoholu i leków – nie tylko tych przeczyszczających, ale też uspokajających, przeciwbólowych czy tzw. suplementów diety. Możemy więc podejrzewać bulimię, gdy osoba: ma nawracające okresy żarłoczności, kiedy zjada olbrzymie ilości pokarmu w ciągu dnia (w okresie ok.2 godzin), kiedy czujemy, że traci ona kontrolę nad swoim zachowaniem w czasie napadu żarłoczności (np. zjada całą czekoladę, zagryza ją ogórkiem kiszonym, po czym popija mlekiem i Colą). Ponadto: regularnie stosuje metody zapobiegające przyrostowi wagi ciała (prowokowanie wymiotów, nadużywanie środków przeczyszczających i moczopędnych, ścisła dieta, głodówka lub bardzo wyczerpujące ćwiczenia fizyczne), ma minimum dwa napady żarłoczności w tygodniu (i właśnie po nich stosuje sposoby prowadzące do zmniejszenia wagi), robi to przez co najmniej trzy miesiące, przesadnie skupia uwagę na swojej sylwetce i wadze oraz dużo mówi o jedzeniu. Najczęstsze przyczyny Bulimia często łączona jest z depresją. Podobnie jak w anoreksji, przyczyny bulimii znajdujemy w zaburzeniach osobowości, deficytach poznawczych i emocjonalnych (np. emocjonalne zaniedbywanie dziecka w dzieciństwie), w zaburzonym obrazie własnego ciała oraz niskiej samoocenie i perfekcjonizmie. Brak bliskiej osoby, z czym chory nie potrafi sobie poradzić, brak samoakceptacji, konflikty rodzinne, zaburzenia mechanizmów samoregulacji i samokontroli, uszkodzenie ośrodka sytości w mózgu, czy choćby brak akceptacji przez grupę rówieśniczą (wiążący się np. ze zmianą środowiska) to dla niektórych wystarczające powody, przez które popadają w bulimię. Bardzo ważny jest tez oczywiście czynnik rodzinny – najczęściej dominująca, intruzyjna matka oraz ambiwalentny, pasywny ojciec to wzór rodziny, w której łatwiej o niedostatki emocjonalne odpowiedzialne potem za różnego rodzaju zaburzenia osobowości. Nie bez znaczenia jest też czynnik społeczny, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy kulturowa presja wywierana na kobiety dotycząca odchudzania się i stosowania diet, nadmiernej koncentracji na własnym wyglądzie oraz społeczne oczekiwanie atrakcyjności, nie pozwala wielu osobom, szczególnie kobietom, czuć się swobodnie w ich ciałach. Wtedy napady bulimii są po prostu wynikiem sprzeczności miedzy presją środowiska, mediów, ograniczeniami dietetycznymi, a głodem i niemożnością jego opanowania. Warto tez wspomnieć o stosunkowo nowym odkryciu nauki w kwestii czynników warunkujących w pewnym stopniu występowanie zaburzeń odżywiania. Otóż badania przeprowadzone przez szwedzkich naukowców w 2003 roku ujawniły powiązanie powstawania bulimii z miejscem 10chromosomu. Ten dowód popiera tezę, że podatność na rozwinięcie zaburzeń w odżywianiu jest silnie powiązana z czynnikami genetycznymi, a predyspozycje rodzinne występują, gdy członkowie rodziny cierpieli na otyłość i zaburzenia depresyjne. Bulimia może w niektórych przypadkach być wywołana zaburzeniami hormonalnymi, które dadzą się korygować za pomocą farmakologii. Kto choruje? Najczęściej predyspozycje do zachorowania na bulimię i anoreksję mają osoby w okresie dojrzewania (12-19 lat u dziewcząt, natomiast u chłopców, gdzie choroby te zdarzają się o wiele rzadziej, to wiek około 14-21 lat). Okres dojrzewania wiąże się z manifestacją własnego ciała, czyli najczęściej jego nieakceptacją. W tym wieku niezwykłą siłę ma oddziaływanie środowiska rówieśniczego, a chęć bycia akceptowanym w grupie jest w stanie skłonić młodego człowieka do największych poświęceń – w tym drakońskich diet, a co za tym idzie „radzenia sobie” z głodem. Mimo, iż choroba ta faktycznie pojawia się najczęściej w okresie dorastania, niemniej jednak również osoby starsze, np. po 30 roku życia, na nią zapadają. Jest to związane głównie z nieakceptowaniem przez te osoby – głównie kobiety – zmieniającego się z wiekiem wyglądu, przybierania na wadze, zmian figury po przebytej ciąży itp. Wbrew więc powszechnemu przekonaniu, bulimia wcale nie jest najczęściej chorobą pulchnych obżartuchów, lecz tą, z którą walczą młode i niejednokrotnie szczupłe i piękne kobiety i dziewczęta. « POWRÓT « PRZEDŹ DO DZIAŁU: ARTYKUŁY « PRZEDŹ DO DZIAŁU: ANTI-AGING |
© 2008 Estemedia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Portal - Medycyna estetyczna, chirurgia plastyczna, face lifting, kosmetologia Creating: Optymal.pl































